Przyszła w końcu  pora na tego posta. Praktycznie na wszystkich blogach zaczynają pojawiać się notki typu "Back to school", więc tu nie może być inaczej. Nie chcę, abyście odebrali ten post jako przechwałki z mojej strony, po prostu chcę Was zainspirować. Sama lubię czytać posty tego typu, więc myślę, że Wam się spodoba. :) 


Nie wiem jak wy, ale ja nigdy nie mogę się doczekać chwili, kiedy przychodzi pora na kupowanie zeszytów, przyborów piśmienniczych i innych "pierdółek" do szkoły (może to i dziwne, ale w każdym zostaje chociaż coś z dziecka). Do końca wakacji został już tylko tydzień, więc warto zacząć się rozglądać za przyborami.


Zeszyty 

Zacznijmy od zeszytów, jest ich dość sporo, w końcu 1 liceum i aż 17 przedmiotów ehh... :(. Kilka zeszytów kupiłam "na zapas". Jeżeli chodzi o to, skąd są ... większość jest z Tesco, kupiłam też kilka w Empiku i Biedronce. Postawiłam na kolory, aby było "słodko" i kolorowo :) W końcu jakoś trzeba sobie umilić ten szkolny czas :D Wszystkie zeszyty są w miękkich oprawkach, tak mi się lepiej piszę izeszyty te są o wiele lżejsze od tych z twardą. 


Te zeszyty kupione "na zapas" posłużą mi pewnie za brudnopisy czy zeszyty do notatek. Ten największy zeszyt całkiem u góry kupiłam właśnie z tą myślą, ma on 160 kartek formatu A4 (Lidl). Myślę, że następnym postem będzie jakieś DIY właśnie z jego udziałem :)

Przybory piśmiennicze

Przejdźmy do przyborów, są one również kolorowe (kolor to podstawa). Co tu by dużo mówić, większość jest z Tesco, niektóre z Empiku i Biedronki. Kolorowe zakreślacze, cienkopisy to podstawa. Ciekawe jest to, że kupiłam klej w taśmie, nigdy się z tym nie spotkałam :)


Piórnik

Piórnik do szkoły wykonałam własnoręcznie, pisałam o nim w poprzednim poście 

  Inne

Kupiłam także różne karteczki, zakładki, segregator .... A o tym może w innym poście, jakaś organizacja lub coś podobnego. (co o tym myślicie?).

Plecak 

Ostatnią rzeczą, którą chcę wam pokazać jest plecak kupiony przeze mnie na allegro, jest może dość nietypowy, no i znów kolorowy :D


Także to by było na tyle, mam nadzieję, że spodobała wam się ta notka :)
I pamiętajcie KOLORY to podstawa :D

A czy Wy macie już wszystko do szkoły?










Wakacje, powoli zbliżają się ku końcowi, no cóż, to co dobre zazwyczaj szybko się kończy. Ale z jednej strony może i dobrze.... Wracamy do swoich znajomych, z którymi nie widzieliśmy się w wakacje, nauczyciele, których lubimy, no czasem tego brakuje. :) Skoro o szkole mowa, mam dla was dzisiaj ciekawy DIY. Przedstawia jak zrobić piórnik/kosmetyczkę. Jest z tym trochę zabawy, chyba, że robimy to za pomocą maszyny do szycia, ja niestety szyłam ręcznie, co zajęło mi o wiele więcej czasu. Pomysł ten jest o tyle dobry, że nie potrzeba jakichś wyszukanych materiałów, przyborów, wystarczy tylko, kilka szmatek, nożyczki, igła, nitka i odrobina cierpliwości. :D 



Potrzebne rzeczy:

nożyczki
igła (najlepiej taka z dużym oczkiem, lepiej się szyje)
nić
25 cm zamka
2 x materiał 15x20 cm (zewnątrz)
2 x materiał 15x20 cm (wewnątrz)
szpilki
ćwieki, naszywki, koraliki (do ozdoby)
maszyna do szycia (można szyć ręcznie, tak jak już wcześniej wspomniałam)


Wszystko dokładnie krok po kroku przedstawione jest na filmiku StyleNovice znajdującym się poniżej.



Myślę, że nieznajomość angielskiego w niczym tu nie przeszkadza, wszystko jest jasno pokazane i na pewno zrozumiałe bez słów.

A oto moje arcydzieło:






Mi się  bardzo podoba. Jest to bardzo tani pomysł, cena nie przekracza 5 zł.

I jak wam się podoba ten pomysł?




Obsługiwane przez usługę Blogger.